wyświetleń: 316
BZ » Znicz Pruszków 2-1 Świt Nowy Dwór
21.08.2010, 23:13
Po czterech nieprzegranych meczach w tym sezonie ligowym Świt doznał porażki. Miejsce w szeregu „biało-zielonym” pokazała drużyna Znicza Pruszków wygrywając 2-1. I choć to Świt szybko pierwszy zdobył bramkę to wyjazd do Pruszkowa zakończył się porażką.
Świt wyszedł na boisko w identycznym składzie jak w meczu ze Stalą Rzeszów. Już w 7 minucie gola strzelił krytykowany za poprzednie mecze Adam Czerkas. Znakomicie popędził z piłką podaną od Jagodzińskiego, oszukał obrońcę Znicza i znalazł się na pozycji strzeleckiej. Wykorzystał tę szansę i zapewnił Świtowi dobry start.
Po tej bramce nowodworzanie nabrali wiatru w żagle i kontynuowali ofensywę. Niestety długo to nie potrwało i gospodarze doprowadzili w 31 minucie do wyrównania. To wydarzenie podcięło skrzydła podopiecznym Cecherza i do końca pierwszej połowy nie potrafili się odnaleźć dopuszczając jeszcze piłkarzy Znicza do kilku dobrych okazji.
W drugiej połowie Świt ograniczał się do przeszkadzania Zniczowi i ewentualnie gry w środku boiska praktycznie wcale nie zagrażając bramce pruszkowian (poza kilkoma sytuacjami-wyjątkami).
Pod nawałem ataków Znicza „biało-zieloni” bardzo się gubili, co sprawiło, że Znicz strzelił drugiego gola w 65 minucie. Później było jeszcze gorzej w defensywie. Świt nie potrafił poradzić sobie z wyprowadzeniem piłki do napastników a nawet do pomocników. Cała drużyna za grę w defensywie za ten mecz zasługuje na minusa. W ostatnich chwilach meczu była jeszcze okazja czy dwie do wyrównania, ale to się nie udało.
Ponownie podobnie jak w meczu ze Stalą zaskakiwał trener Cecherz. Najpierw postanowił wpuścić na boisko Tomasza Reginisa za… Darka Zjawińskiego, który może gola nie strzelił, ale widać było, że jest bardzo groźny i mógł coś jeszcze ugrać. Ponownie w tym momencie na boisku został Czerkas, którego może nie powinno się krytykować, bo strzelił gola, ale prawda jest taka, że po tym golu już nic nie zrobił spędzając czas na bezproduktywnym bieganiu z punktu A do punktu B. Wprowadzenie doświadczonego „Regana” na tą ciężką końcówkę, który ma za sobą przecież lata gry jako napastnik nie było złym ruchem, ale do zmiany był Czerkas, a nie Zjawa! Dopiero na ostatnie 10 minut za Adama wszedł Strzałkowski. Jeszcze później kolejna zmiana, z którą można polemizować – za wyróżniającego się Maślankę wchodzi Galicki. Na boisku pozostaje za to może nie grający źle Kosiec, ale jednak w porównaniu z Maślanką to on był „do zmiany”. Na ostatnie 5 minut również bardzo ciekawa roszada. Za Obema (środkowy pomocnik) wchodzi Karol Drwęcki (środkowy obrońca), a to w sytuacji kiedy drużyna przegrywa 2-1 i pozostało kilka minut, aby ten stan rzeczy jeszcze zmienić.
Przemysław Cecherz zapisał się jak na razie świetnym startem w rozgrywkach, ale i kontrowersyjnymi decyzjami podejmowanymi podczas ostatnich meczy.
Może nie wszystko dzisiaj wychodziło, ale piłkarze z Nowego Dworu nie przyjechali do Pruszkowa po lanie i dzielnie stawili czoła spadkowiczom z pierwszej ligi i jednocześnie jednym z głównych kandydatów do ponownego awansu. Znicz był po prostu lepszy, ale mamy nadzieję, że na wiosnę w Nowym Dworze szala zwycięstwa przechyli się na naszą stronę.
Od pierwszej do ostatniej minuty poczynania swoich ulubieńców obserwowała i równie dzielnie dopingowała 30-osobowa grupa kibiców z Nowego Dworu. Dali z siebie wszystko i do końca wspierali drużynę ukochanego Świtu. Po przeciwnej stronie boiska na trybunie doping dla gospodarzy prowadziła także grupka kibiców Znicza.
Wyjazd kibiców Świtu zakończyło przypomnienie o zbliżającym się meczu pucharowym z Kluczborkiem, na który zapraszamy już dzisiaj. Mecz ten odbędzie się 24 sierpnia we wtorek o godzinie 19:00 w Nowym Dworze Mazowieckim.




Mam takie techniczne pytanie. Dlaczego na stronie nie ma działu „Galeria”?
Najprawdopodobniej już jutro ponownie go udostępnimy.
A pytanie mam takie…
Czemu w trakcie przerwy perfidnie polewali murawę w okolicy naszego pola karnego (i bodajże w jego obrębie) ?
to też zauważyłem! ale jak na chama ;P