wyświetleń: 171
BZ » Lekcja pokory. GKS Jastrzębie 3-1 Świt Nowy Dwór
11.05.2010, 11:44
Na sobotni mecz do górnośląskiego Jastrzębia Zdrój drużyna Świtu jechała po pewne 3 punkty. Ostatecznie z kompletu punktów cieszyli się jednak gospodarze, którzy tego dnia udzielili nowodworzanom gorzkiej lekcji pokory. Co zawiniło, dlaczego drużyna, która w pierwszej części sezonu dawała realistyczne nadzieje na walkę o I ligę teraz jest pretendentem do awansu tylko na papierze?
Tuż przed meczem w sobotę pojawiły się głosy o rzekomym odwołaniu meczu. I faktycznie było blisko, skończyło się jednak na tym, że mecz zorganizowano jako imprezę niemasową o limicie publiczności na poziomie 900 ludzi.
Początkowo Świt wyglądał na zdeterminowany, aby szybko strzelić gola i resztę meczu grać już na luzie. Niestety, obrona gospodarzy okazała się nie do przejścia, a w dodatku goście zaczęli zatracać rytm i oddali inicjatywę Ślązakom. Na efekty nie trzeba było długo czekać i już w 25 minucie gry napastnik gospodarzy – Artur Łaciok z niewielkiej odległości pokonał precyzyjnym strzałem Foglera.
Po pierwszej bramce Jastrzębie grało już pasywniej. Przyjmowało ataki Świtu skutecznie broniąc przy tym dostępu do bramki. Brak pomysłu na złamanie defensywy przeciwnika zaskutkował kolejną bramką dla gospodarzy. Tym razem Bartka Foglera pokonał MVP tego meczu Witold Wawrzyczek, który najpierw ograł obrońcę Świtu, a potem huknął zza pola karnego tak, że golkiper „biało-zielonych” nie dał rady dosięgnąć piłki. Zaraz potem ten sam zawodnik zaliczył asystę, bo po jego dośrodkowaniu piłkę w siatce nowodworzan umieścił Mateusz Milkowski.
Mimo zaciekłej szarży drużyna gości nie wiele ugrała. Swoją okazję miał m.in. Darek Zjawiński, który próbował strzałem z dystansu pokonać bramkarza gospodarzy. Nie udało się jednak. Udało się dopiero w 78 minucie Strzałkowskiemu, który został obsłużony przez „Zjawę” i z najbliższej odległości pozostało mu tylko skierować futbolówkę do siatki.
GKS był tego dnia drużyną lepszą. To oni przeważnie dyktowali tempo gry i w efekcie strzelili więcej bramek.
Na pomeczowej konferencji trener bramkarzy Świtu – Bartłomiej Pawłowski z nieskrywanym podziwem odnosił się w stosunku do przeciwników. Wyraził również ubolewanie, że taki klub jak GKS z taką organizacją i poziomem piłkarskim i z takimi kibicami tuła się po dnie tabeli II ligi. Świt został w sobotę ukarany za nadmierną pychę i brak koncentracji – Pawłowskiemu nie wypadało więc mówić nic innego poza pochwałami na temat przeciwnika i zruganiem „swoich”. Czy jednak dobrał odpowiednie słowa? I dlaczego na konferencję został wysłany właśnie Pawłowski zamiast Mosóra.
Kibice tracą cierpliwość. Drużyna nie potrafi wykorzystać swoich atutów i traci głupie punkty, a w meczach, które wygrywa – także nie zachwyca. Zdania o tym kto jest winowajcą są podzielone. Tak czy inaczej obrywa się jednak głównie władzom. Cięgi zbiera zarząd z prezesem na czele i obecny trener Piotr Mosór. Kibice chcą lepszej gry – to naturalne, kibice od dłuższego czasu nie prowadzą jednak zorganizowanego dopingu, co – choćby nie wiem jak się wykręcać, tłumaczyć – sytuacji nie polepsza.
Wszystkim bezsprzecznie na sercu leży dobro klubu pytanie jednak brzmi jak wyjść z tego impasu. Czy w najbliższych meczach „biało-zielonym” uda się złapać wiatr w żagle i odzyskać formę sprzed roku? Czy kibice są w stanie stanąć na wysokości zadania i „na dobre i na złe” aktywnie i szczerze dopingować swoją drużynę? A nadchodzi kto wie, czy nie decydujący mecz…
Jastrzębie Zdrój, 28.04.2010, godz. 19:00
GKS Jastrzębie 3-1 Świt Nowy Dwór
Strzelcy: 25′ Łaciok, 48′ Wawrzyczek, 53′ Milkowski – 78′ Strzałkowski
Żółte kartki: Fogler, Lendzion
GKS: Paś – Filipe, Kopacz, Szwarga, Chrabąszcz – Hajczuk (78′ Jadach), Kopacz, Kostecki, Milkowski – Wawrzyczek (90′ Gorzała), Łaciok (88′ Świerzyński).
Świt: Fogler - Drwęcki, Reginis (60′ Lendzion ), Gurzęda, Musuła (kpt.) – Maślanka (35′ Wojtczak), Obem (63′ Strzałkowski), Gmitrzuk (46′ Enow), Kucharczyk – Lewicki, Zjawiński
źródło: gksjastrzebie.com, switndm.dbv.pl





Panowie kompromiotacja,miejmy że taki kopniak postawi drużynę .Nadziei nie trace ,jest jeszcze możliwośc awansu.
Nadzieja to Matka głupich – a ponieważ każda Matka kocha swoje dzieci …… miejmy nadzieję że awansujemy !!!!