Czy wiesz, że:

W sezonie 2008/09 Świt nie przegrał ani jednego meczu w lidze.

« wróć do poprzedniej strony

wyświetleń: 293

BZ » Świt Nowy Dwór 1-1 Freskovita Wysokie Mazowieckie

20.03.2010, 22:31

Pierwszy mecz – pierwsze zmiany, bo od tego powinniśmy zacząć. Tak jak już wcześniej informowaliśmy, od tego spotkania na mecze Świtu obowiązują bilety imienne. I jak mogliśmy się przekonać dzisiaj, faktycznie obowiązywały, co wzbudziło specyficzne i mieszane (a czasami skrajne) reakcje sympatyków. Zdenerwowanie, zniecierpliwienie, stanie w długiej kolejce, mozolna praca kasjerek – to w skrócie słowa opisujące sceny „sprzed kasy biletowej”.

Na samym obiekcie „powitały” kibiców kamery – na kasie biletowej, mobilna ustawiona na samochodzie tuż przy bramie na boisko, kolejna na blasze skierowana na sektor gości oraz dodatkowa nad spikerką. ZOO? Teatr? Reality show? Nie – to tylko polskie prawo i decyzje leśnych dziadków z PZPN-u. Ponadto zostały ponumerowane krzesełka oraz ponazywane poszczególne sektory – kibic kupujący bilet miał możliwość wybrania sobie konkretnego krzesełka – jak w kinie. To tyle jeśli chodzi o zmiany organizacyjne.

Piłkarsko – powiedzmy szczerze – nie jest dobrze. Zdecydowana część meczu to przypadkowe zagrania piłkarzy obydwu drużyn, niedokładność, zbędne kombinowanie (które było nieskuteczne ze względu na tragiczne warunki atmosferyczne). W 16min prowadzenie dla drużyny Świtu zdobywa Michał Strzałkowski, kierując do bramki piłkę z bliskiej odległości, po zamieszaniu w polu karnym. Kilkanaście minut później gorąco zrobiło się pod bramką Nowodworzan – po strzale zawodnika gości piłkę musnął Bigajski, futbolówka uderzyła w słupek i wyszła w pole. W 45min golkiper gospodarzy ponownie musiał ratować sytuacje, „wyłuskując” piłkę spod nóg napastnika Freskovity. W tym starciu ucierpiał Wojtek Musuła, który boisko w przerwie opuścił na noszach, a do gry już nie powrócił. W doliczonym czasie pierwszej połowy następuje wyrównanie – miękkie dośrodkowanie z rzutu wolnego w pole karne, zawodnik gości przedłuża je głową, a kolejny wbija piłkę do bramki obok bezradnego Bigajskiego. Bramka do szatni – 1:1.

Po przerwie, jak już wspomniałem, nie zobaczyliśmy już Wojtka Musuły – w jego miejsce wszedł Michał Wojtczak. Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy wspaniałym uderzeniem z rzutu wolnego (z ok. 25metrów) popisał się Marek Lendzion, ale bramkarz gości zdołał sparować piłkę nad bramkę. Chwilę później, w 49minucie, Nowodworzanie mieli kolejną sytuację do zdobycia prowadzenia. Wbiegający w pole karne gości Gmitrzuk został sfaulowany, a sędzia podyktował „jedenastkę”. Wykonawcą był Lendzion – strzelił niemalże w środek bramki, a golkiper Freskovity nie miał problemów z obronieniem tego strzału. Kilkanaście minut później seria rzutów rożnych dla Świtu, ale żaden z nich nie zagroził bramce gości.

W 69 minucie zgromadzeni kibice miotają śnieżkami w ochronę i sędziego, co doprowadza do chwilowego przerwania meczu. Pod koniec podano również komunikat mówiący o tym, iż osoby zamieszane w ten incydent będą czekały rozprawy sądowe, a dowodem ma być identyfikacja za pomocą monitoringu. W doliczonym czasie gry nadzieje na zwycięstwo na chwilę odżyły, gdyż Świt po rzucie rożnym strzela na bramkę, jednakże zawodnik Freskovity zdołał wybić piłkę z linii bramkowej.

Podsumowując – gra nie była efektowna, choć niezwykle zacięta, brakowało wykończenia, spotkanie dość wyrównane z przewagą Świtu, goście kilkukrotnie przeprowadzali groźne kontry. W zespole Świtu można za postawę szczególnie wyróżnić Piotrka Maślankę, Karola Drwęckiego, Michała Bigajskiego.

Freskowicie udało się podtrzymać tradycję i ponownie okazali się bardzo wymagającymi i zmotywowanymi przeciwnikami – szkoda niestrzelonego karnego, bo ten komplet punktów byłby bardzo ważny dla drużyny.

Z ciekawostek można dodac iż na tym meczu obecny był m.in. Libor Pala – były trener zespołu z Nowego Dworu.

Nowy Dwór Mazowiecki, 13.03.2010r., godz. 11:00

Świt Nowy Dwór 1-1 Freskovita Wysokie Mazowieckie

Strzelcy: 16′ Strzałkowski – 45′ Czarnecki

Skład Świtu: Bigajski – Musuła (45′ Wojtczak), Reginis(kpt.), Drwęcki,  Lendzion – Maślanka(81′ Kończyński), Gmitrzuk, Enow, Zjawiński – Kucharczyk, Strzałkowski (70′ Lewicki).

Skład Freskowity: Rakowiecki – Oświęcimka (91′ Ambroziewicz), Bartkiewicz, Strozik, Kołodziejczyk, Filipek, Zitka, Galiński, Twardowski (74′ Łukaszewski), Bzdęga, Czarnecki (kpt.)

SONY DSC
Proszę zająć miejsca!

SONY DSC
Tak „Strzała” strzela na 1-0.

SONY DSC
Było blisko kompletu punktów – niestety w bramce doskonale poradził sobie ze strzałem Lendziona Rakowiecki.

Fotoreportaż: 79 zdjęć

~~~

Komentarze do newsa (11):

  1. ? pisze:

    Jakie 2-1?

  2. shai pisze:

    Klops :S

    Poprawione.

  3. Widz pisze:

    Absurd i żenua,takie słowa to i tak za mało….a miało byc tak pieknie

  4. kibic pisze:

    Może Pan Pala chce wrócić do Świtu. Na pewno by się przydał. :D

  5. Widz pisze:

    Na Pale ich nie stac i jeszcze długo nie będzie stac.Zarząd nie chce awansu człowiek z zarzadu mieszkający na osiedlu młodych powiedział to koledze.Oni panicznie boja się wysokich porazek,a za przeciwnika(przykład)podał Górnika Zabrze ze jesli taki klub by przyjechał to Swit by przegrał z 7-0.Oni swiadomie trzymają Mosóra i tego anty trenera bramkarzy bo przy nich druzyna się nie rozwija lecz stoi w miesjcu.Na trybunach podczas meczu było słychac rozmowy typu….Jak oni mają dobrze grac jak ciagle graja tylko w dziadka.

  6. Widz pisze:

    Jakim cudem Bigajski był wyróznającym się zawodnikiem.Przeciez to przez niego wpadła wyrównujaca bramka,kto wyrzuca piłke na aut na wysokosci własnego pola karnego kto go tego uczy/ł to był prezent dla przeciwnika.I gdzie przewaga Switu,w drugiej połowie to własnie Swit nie istniał wiec sprawiedliwe byłoby napisac że gra było wyrównana bez wskazania lepszego.Stronniczosc jak za PRL-u chwalmy swoje krytykujmy obce

  7. Widzę pisze:

    Widz, dobrze mówisz!!!! Popieram!!!

  8. shai pisze:

    Wg. mnie Świt miał więcej okazji do strzelenia bramki w ciągu całego meczu. Wydaje mi się, że to wystarcza, by uznać, że był remis „ze wskazaniem” na Świt.

    Był karny, kilka wyrzutów z autu na wysokości pola karnego, bardzo dużo rzutów rożnych po, których niejednokrotnie z linii bramkowej obrońcy lub bramkarz wybijali piłkę.

    Każdy ma prawo do swojego zdania, ale wydaje mi się, że niektórzy zatracają się w przekonaniu, aby za wszelką cenę nie pochwalić swoich. Cudze chwalicie, swego nie znacie?

    Co do Mosóra – już niejednokrotnie pisałem, że nie powinno się go tak krytykować, bo póki co nie jest źle. W poprzednim sezonie mieliśmy niemal identyczną sytuację, gdy po jesienii byliśmy w samym czubie (wtedy był lider, ale o włos za Nami była Warta Sieradz). Wtedy wszyscy także krytykowali. Pala był tym złym – były głosy, że zamęcza chłopaków, że jest (delikatnie mówiąc) niekulturalny. Krótko po tym, Pala zrezygnował z pracy w Świcie. To był moment w którym wszystko się odwróciło – wiadomo już było, że drużyna jest nie do zatrzymania (wygrana z Wartą Sieradz, z Nadarzynem, a jeszcze później pamiętne wyjazdowe 6-0 z SMS-em) i pojawił się nowy obiekt do narzekań (duet Pocialik-Reginis). Ogólnie w komentarzach były tylko głosy na „nie”. Jedni krytykowali samego Reginisa, inni cały duet twierdząc, że Pocialik to trener bramkarzy i się g*** zna na kierowaniu całym zespołem. Dochodziło do częstych porównań z Palą. Narzekanie, że są słabi, a drużyna jest tylko rozpędzona, przez Palę. Tymczasem drużyna śrubowała rekord zwycięstw z rzędu.
    Ostatnio na stronie ktoś napisał, że lepiej, żeby zespół poprowadzili Reginis z Pocialikiem. I choć był to pojedynczy głos, to zapytam: zaskoczeni? Ja nie i czekam teraz na awans – z Mosórem, czy bez – żeby zobaczyć komentarze, że lepiej było zostać w lidze niżej, a nie się pchać do I ligi z takim zespołem, z taką organizacją itp. itd., co do których jestem pewien, że je ktoś napisze – oczywiście anonimowo, tak, żeby za rok móc zmienić zdanie i czuć się wspaniale z tym, że „myślę” tak jak wszyscy i wszyscy mnie popierają.

    To się nazywa populizm.

    Ja szerzę po części propagandę – wiem, ale tylko dlatego, że na skrajny pogląd można skutecznie odpowiedzieć, tylko równie skrajnym poglądem.

  9. Widzę pisze:

    do shai.Słuchaj, ta strona mam nadzieję stworzona jest dla wszystkich ,którzy mają ochotę wypowiedzieć się w danym temacie swobodnie i bez ograniczeń. Fakt, że sporo tu krytyki powinno być dla zainteresowanych dopingujące w ich działaniach. Jak Świat stary różnice zdań istniały, istnieją i będą istnieć!!! Co ty tu mówisz o populizmie ty pomyśl o DEMOKRACJI bo to słowo bardziej pasuje ! A jak chcesz oficjalne dokładne dane wszystkich , którzy tu się wypowiadają to do IPN.!

  10. shai pisze:

    Czytać ze zrozumieniem. ;p

    Na stronie jak najbardziej panuje demokracja – dlatego tak samo jak Ty lub ktoś inny i ja chcę się wypowiedzieć.

    Tak jak podkreśliłem na końcu – mój wpis był zdecydowany i konkretny, bo i Twój taki był. Mając takie poglądy, a nie inne poczułem potrzebę opisania sprawy z drugiej strony, tak, aby zachowana była równowaga.

    I bardzo się cieszę, że pojawiają się różne zdania, bo tak już jest i tak być musi, żeby nie dochodziło do nadużyć – żadna ze stron nie może mieć monopolu.

    Co do tego IPN-u to luz. Ja napisałem tylko, że dużo jest osób, które zachowują się jak chorągiewka na wietrze, a anonimowość w komentarzach im w tym pomaga – mi anonimowość kogokolwiek nie przeszkadza – nie odczuwam potrzeby ewidencjonowania kogokolwiek (gdyby tak było nie byłoby komentarzy bez rejestracji). Irytuję się tylko na bezmyślne przyklaskiwanie ludziom głoszącym hasła anty-cokolwiek. Nie chodzi mi tutaj o Ciebie, bo wygląda na to, że masz na to bardziej rozwinięty pogląd, chodzi o ogół zachowań, które powyżej wymieniłem.

  11. Widzę pisze:

    do shai:
    mówić z przekonaniem….

    A pro po Naszej drużyny , uwierz, że to bardzo zdolna młodzież , a słowa krytyczne pod adresem Trenera „M” i trenera Bramkarzy są , jak najbardziej zasadne. TO JEST II LIga a nie kartoflanka ! A jeżeli kompromitujące treningi są zamierzone to najwyższy czas żeby Pan TRener obronił się i wytłumaczył dlaczego? Oby nie okazało się że „ambicje” zarządu klubu są tego przyczyną?!
    Zawodnicy to nie” konie”które po wygranym wyścigu otrzymują tylko poklask. Ja chciałbym żeby zawodnik był traktowany, jak pracownik i to przysłowiowe „wynagrodzenie” trafiało do ich kieszeni regularnie i honorowo! Bo jak widzę w naszym klubie mami się zawodników możliwością promocji itd , itp,. To bym jeszcze zrozumiał , gdyby mówiono im w oczy że nie mają co liczyć na rzetelne traktowanie pod każdym względem , włącznie z brakiem zainteresowania I-szą ligą! Starałem się być obiektywny. Ale cholera mnie bierze, jak próbuje się z kibiców robić wariatów. Rozumiem trudności finansowe klubu ale jest takie przysłowie „Albo rybka albo pipka”!!!! Lipa , Lipa panie shai !!

Dodaj komentarz