
Delta Warszawa
| Rok założenia klubu: | 1970 |
| Zgody | — |
| Układy: | Legionovia Legionowo |
| Kosy: | — |
| Młyn: | jesteśmy chyba jedyną ekipą, która na wyjazdy jeździ większą ekipą, niż prezentuje u siebie, nasz młynek na Delcie to ok. 10 osób, wyjazdy ok. 15. |
| Fan-Cluby: | — |
| Grupy: | Delta Force ’05 |
| Ziny: | — |
| Flagi: | Delta on Tour |
| WWW: | www.deltawarszawa.boo.pl |
| Opinia o Świcie i jego kibicach: | Cóż po latach spędzonych w 1 i 2 lidze, gdzie Świt prezentował się przyzwoicie i u siebie i na wyjazdach,niestety nadeszła szara rzeczywistość 3 ligi – spory spadek formy, niewiele brakowało, a Świt w ogóle przestałby istnieć. Na szczęście nie doszło do tego, dzięki m.in. zaangażowaniu fanów Świtu, co też o nich świadczy jak najlepiej. Świtowcy są również stałymi bywalcami na Ł3, co prawda bez flag, ale ludzi w szalach NDM można spotkać co świadczy o nich jak najlepiej. |
Wraz z pięciem się klubu ku wyższym ligom, wiele nowych osób zainteresowało się jego poczynaniami (niejeden dopiero po awansie do 4. ligi dowiedział się o istnieniu Delty…), co zaowocowało znacznie zwiększoną frekwencją na stadionie (rekord – 750 na meczu z Legią II; na innych meczach początkowo nawet po 400 – 500, po pierwszej serii porażek niestety mocno spadła :-\ ), ale nie przełożyło się to na doping dla drużyny, który prawie nie istniał. Ta sytuacja dla niektórych zaczęła być irytująca i wiosną 2004 zaczęło się na niektórych meczach cokolwiek dziać. Pojawiły się początki młynu, w maju 2004 r. pojawia się nowa edycja szalików, które znalazły, ku miłemu zaskoczeniu, wielu chętnych nabywców. Z oprawy poza konfetti, na kilku meczach pojawiła się namiastka piro. Po długiej przerwie pojawiła się nowa flaga w barwach klubowych ( na meczu „wyjazdowym” z Drukarzem, który był jednym z ciekawszych w naszym wydaniu). W 2005 udało się zaliczyć parę wyjazdów w kilkanaście osób „ekipy” (Piaseczno x2, Legionowo). Również u siebie młyn to zwykle ok. 10 osób, aczkolwiek powolutku coraz częściej będziemy pracować nad tym, by zachęcić jeszcze więcej osób do dopingu. Na Delcie ciężko było mówić o formalnie zorganizowanej grupie kibiców, aczkolwiek nasi kibice popularnie nazywani „Czerwonymi Diabłami” czy po prostu „diabełkami”, zaczynają od wiosny 2005, funkcjonować w grupie Delta Force’05, która zajmuje się oprawami, organizacją wyjazdów, dopingu i innymi kibicowskimi sprawami. Niewątpliwym problemem dla nas stały się przenosiny i faktyczna fuzja z Agrykolą. To zniechęciło ludzi, zmniejszyło frekwencję a zwłaszcza dopływ nowej ekipy do młyna. Tym niemniej w meczach u siebie zawsze była nasza reprezentacja, jak i również staraliśmy się jeździć na większość wyjazdów. Mimo skromnej ekipy pokonywaliśmy masę kilometrów, pojawiając się m.in. w Siedlcach, Nasielsku, Warce czy Legionowie.



