Czy wiesz, że:

Świt Nowy Dwór w sezonie 2003/04 brał udział w rozgrywkach polskiej Ekstraklasy.

« wróć do poprzedniej strony

wyświetleń: 74

BZ » Komentarze trenerów po meczu z Kluczborkiem

25.08.2010, 14:10

We wtorek Świt pokonał MKS Kluczbork w 1/32 Pucharu Polski. Tradycyjnie po zakończonym meczu na konferencji prasowej trenerzy obu drużyn zostali poproszeni o komentarz do wydarzeń z boiska.

Grzegorz Kowalski (MKS Kluczbork):
W związku z tym, że skończyło się 1-0 dla Świtu przede wszystkim należą się gratulacje dla trenera i jego zespołu, bo „bardziej chcieli” i lepiej grali w piłkę. W pierwszej połowie Świt był groźny głównie ze stałych fragmentów gry, natomiast już w drugiej połowie dobrze utrzymywali się przy piłce. Nie wiem natomiast skąd ten chaos w poczynaniach mojej drużyny na boisku.
Przeciwnik realizował swój pomysł na granie, to dało efekt – wygrali 1-0. Gratuluję i życzę przedłużenia tej przygody, a jest to ciekawa przygoda i szkoda, że już bez Nas.

Przemysław Cecherz (Świt Nowy Dwór):
Przede wszystkim bardzo się cieszę ze zwycięstwa, bo to był dla Nas ważny mecz, ważny także dla miasta. Pójście dalej w Pucharze Polski to jest jak trener Kowalski powiedział – wspaniała przygoda, kto wie może teraz trafimy na jakiś jeszcze lepszy zespół. Powiem tak – cieszę się, że Świt wreszcie nie bał się pograć piłką. W tym meczu nie ograniczaliśmy się tylko do gry z kontry, ale także potrafiliśmy potrzymać piłkę, pograć w ataku pozycyjnym. Dzięki temu zespół wytrzymał dzisiaj fizycznie, a o to się obawiałem, bo wiecie państwo jaką mamy wąską kadrę. Zawodnicy, którzy dzisiaj zagrali, a niewiele pograli wcześniej – jak Figacz, czy Drwęcki na pewno zaskoczyli bardzo pozytywnie. Widać, że jest materiał można już trochę więcej pomieszać w składzie, ktoś kogoś może zastąpić bez względu na to czy jest młodzieżowcem, czy nie. Z tego się bardzo cieszę. Szkoda, że Jagodziński nie wykorzystał okazji z pierwszej połowy. Jak wspominał trener Kowalski – mieliśmy szanse po stałych fragmentach gry. Cieszę się, że wyszła ta akcja, w której Darek Zjawiński zachował się tak jak to zwykle robi, czyli kapitalnie. Wygraliśmy mecz i pozostajemy w Pucharze.

Padło też pytanie, o Obema, który nie pokazał się dzisiaj ani na boisku, ani nawet na ławce. Powodem jego absencji jest niegroźny uraz. Trener Cecherz ma nadzieję, że Marcellinus będzie gotowy na najbliższy mecz ligowy.

~~~

Komentarze do newsa:

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz