wyświetleń: 74
BZ » Komentarze trenerów po meczu z Kluczborkiem
25.08.2010, 14:10
We wtorek Świt pokonał MKS Kluczbork w 1/32 Pucharu Polski. Tradycyjnie po zakończonym meczu na konferencji prasowej trenerzy obu drużyn zostali poproszeni o komentarz do wydarzeń z boiska.
Grzegorz Kowalski (MKS Kluczbork):
W związku z tym, że skończyło się 1-0 dla Świtu przede wszystkim należą się gratulacje dla trenera i jego zespołu, bo „bardziej chcieli” i lepiej grali w piłkę. W pierwszej połowie Świt był groźny głównie ze stałych fragmentów gry, natomiast już w drugiej połowie dobrze utrzymywali się przy piłce. Nie wiem natomiast skąd ten chaos w poczynaniach mojej drużyny na boisku.
Przeciwnik realizował swój pomysł na granie, to dało efekt – wygrali 1-0. Gratuluję i życzę przedłużenia tej przygody, a jest to ciekawa przygoda i szkoda, że już bez Nas.
Przemysław Cecherz (Świt Nowy Dwór):
Przede wszystkim bardzo się cieszę ze zwycięstwa, bo to był dla Nas ważny mecz, ważny także dla miasta. Pójście dalej w Pucharze Polski to jest jak trener Kowalski powiedział – wspaniała przygoda, kto wie może teraz trafimy na jakiś jeszcze lepszy zespół. Powiem tak – cieszę się, że Świt wreszcie nie bał się pograć piłką. W tym meczu nie ograniczaliśmy się tylko do gry z kontry, ale także potrafiliśmy potrzymać piłkę, pograć w ataku pozycyjnym. Dzięki temu zespół wytrzymał dzisiaj fizycznie, a o to się obawiałem, bo wiecie państwo jaką mamy wąską kadrę. Zawodnicy, którzy dzisiaj zagrali, a niewiele pograli wcześniej – jak Figacz, czy Drwęcki na pewno zaskoczyli bardzo pozytywnie. Widać, że jest materiał można już trochę więcej pomieszać w składzie, ktoś kogoś może zastąpić bez względu na to czy jest młodzieżowcem, czy nie. Z tego się bardzo cieszę. Szkoda, że Jagodziński nie wykorzystał okazji z pierwszej połowy. Jak wspominał trener Kowalski – mieliśmy szanse po stałych fragmentach gry. Cieszę się, że wyszła ta akcja, w której Darek Zjawiński zachował się tak jak to zwykle robi, czyli kapitalnie. Wygraliśmy mecz i pozostajemy w Pucharze.
Padło też pytanie, o Obema, który nie pokazał się dzisiaj ani na boisku, ani nawet na ławce. Powodem jego absencji jest niegroźny uraz. Trener Cecherz ma nadzieję, że Marcellinus będzie gotowy na najbliższy mecz ligowy.
Brak komentarzy.




Komentarze do newsa: