wyświetleń: 128
BZ » PP: Świt Nowy Dwór 1-0 MKS Kluczbork
25.08.2010, 14:12
W 3 dni po wyjazdowej porażce ligowej z lokalnym rywalem nowodworzanie podejmowali na własnym terenie I-ligowca – MKS Kluczbork. Ten mecz był I rundą Pucharu Polski (tzw. 1/32).
Gospodarze nie okazali się być łatwym przeciwnikiem dla faworyzowanych gości i pokonali ich 1-0.
Na trybunach skromna ilość osób obserwowała poczynania piłkarzy. Kibice gospodarzy na tym meczu bez dopingu i flag. Kibiców gości – brak.
Pogoda była przyjemna, ale po pierwszym gwizdku nie wszystkim było do śmiechu. Świt z dużym respektem podszedł do spotkania i oddał pierwszy kwadrans gościom. Z każdą kolejną minutą coraz śmielej poczynali sobie jednak podopieczni Przemysława Cecherza wypracowując sobie kilka sytuacji bramkowych.
Pierwsza poważna szansa trafiła się gospodarzom po rzucie rożnym wykonywanym przez Dariusza Zjawińskiego. Piłka trącona jeszcze w polu bramkowym skierowała się ku bramce tam jednego z linii w akrobatyczny sposób wyekspediował ją zawodnik Kluczborka – Rafał Niziołek.
Kolejna poważna szansa to sytuacja Michała Jagodzińskiego z 24 minuty, który po raz „n-ty” urwał się obrońcom i tym razem obsłużony przez świetne podanie od Zjawińskiego znalazł się w sytuacji sam na sam po prawej stronie bramki bramkarza gości. „Jagoda” jednak zbyt długo zbierał się do strzału i jego uderzenie świetnie wyczuł i obronił Grzegorz Świtała.
Do przerwy jeszcze kilka okazji gospodarzy, ale także i gości. Widać było znowu problemy w defensywie, ale uszło to „biało-zielonym” płazem.
W drugiej połowie sytuacja podobna. Ogólnie swoje okazje mają zarówno goście jak i gospodarze, ale to Ci drudzy wydają się być w swoich atakach bardziej niebezpieczni. Nowodworzanie nabierają rozpędu i doprowadzają do kolejnych groźnych sytuacji. Kuleje jednak gra w środku pola i Kluczbork w tej strefie zyskuje wyraźną przewagę.
Wszystko co dobre kończy się jednak z hukiem i tak właśnie zrobił to Darek Zjawiński, który po wymianie podań pomiędzy Strzałkowskim i Galickim dostał podanie na wolne pole od tego drugiego i huknął z lewej nogi w krótki róg bramkarza. 1-0 Świt dobija się do 1/16 Pucharu Polski.
Bardzo dobrą zmianę dał właśnie Strzałkowski, który w przerwie spotkania zmienił Adama Czerkasa, który spisywał się jednak także nieźle. W każdej praktycznie akcji Świtu błyszczał Zjawiński, który miał jeszcze później poprzeczkę, niesłusznie odgwizdany spalony i kilka kluczowych dla rozwoju wydarzeń na boisku wygranych pojedynków „1 na 1″, do czego zresztą gorąco zachęcał go zza linii bocznej Przemysław Cecherz.
Pod koniec świetną okazję mieli jeszcze goście. Wolny pod samym polem karnym, ale zabrakło zawodnika, który wziąłby na siebie odpowiedzialność – piłkarze Kluczborka we 3 wystawiali sobie nawzajem piłki i nie zdążyli oddać żadnego strzału przed dobiegnięciem do nich obrońców Świtu.
Po dwóch doliczonych minutach koniec! Świt sprawił swoim kibicom bardzo przyjemny prezent, albowiem w Nowym Dworze 1/16 nie było od 2006 roku, kiedy to Świt uległ u siebie z Wisłą Kraków, aż 5-1.
Nowy Dwór Mazowiecki, 24.08.2010r., godz. 19:00
Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1-0 MKS Kluczbork
Strzelcy: 72′ Zjawiński
Świt: Bigajski – Lendzion, Reginis, Gurzęda, Drwęcki – Jagodziński (69′ Galicki), Figacz, Enow, Kosiec (77′ Maślanka) – Zjawiński, Czerkas (46′ Strzałkowski)
MKS Kluczbork: Świtała – Hober, Odrzywolski, Wilusz, Stawowy (46′ Nitkiewicz) – Jędrzejowski, Glanowski, Nowacki, Skwara, Niziołek (46′ Tuszyński) – Góral
Brak komentarzy.




Komentarze do newsa: